contentTop
Treningi Psychologiczne
Logo_negatyw
Podpisy
contentBottom

O asertywności trochę więcej

Nieco historii

Określenie, które zrobiło w Polsce karierę w ciągu ostatnich dwudziestu paru lat. Jak wszystko, co robi karierę, zyskało gorących zwolenników i adwersarzy. Było rozumiane zgodnie z tym, czym jest i nie rozumiane. Pojawiło się w formie wypaczeń, trywialnych uproszczeń. Stanęło wobec oczekiwań, którym nie było w stanie sprostać. Zrobiło karierę w codziennym języku, w tytułach książek, trafiło na uniwersytety jako przedmiot badań. Wydarzyło mu się zatem wszystko, co wydarza się na fali mody. Czym jest i skąd przyszło?book

Do Polski asertywność przyjechała z Anglii po przewrocie ustrojowym, po wizycie papieskiej, w czasie której papież mówił o godności i podmiotowości człowieka. Godność i podmiotowość brzmiały zachęcająco, ale praktyka i doświadczenia społeczne były inne. System od przedszkola, przez szkołę i dorosłe życie społeczne pracował na wychowanie posłusznych, uległych obywateli czyniąc z przystosowania wartość bezwzględną, a z nieprzystosowania wadę. Nawet jeśli deklarował co innego.

Asertywność to umiejętność wyrażania swego zdania, swoich uczuć swoich praw w sposób nie naruszający godności i praw drugiego człowieka. To z jednej strony praktyczna umiejętność podlegająca ćwiczeniu, a z drugiej postawa, system przekonań i wartości, wewnętrzna demokracja, umiejętność, którą wielu z nas posiadało w dzieciństwie, a która potem uległa zapomnieniu. Nic zatem nowego, można powiedzieć. To czas i miejsce zadecydowały o jej karierze, która zaczęła się od książki Herberta Fensterheima wydanej w Nowym Yorku w 1978 roku, a zatytułowanej „Don’t Say Yes When You Want To Say No”.

Czym jest asertywność

Asertywność jest umiejętnością. Nie cechą osobowości, nie wrodzonym talentem, ale skutkiem wychowania, społecznego treningu. Jest „dobrym wychowaniem”, acz szczególnie rozumianym. Oparta na szacunku do innych, bez uniżoności, jest grzecznością, która nie przeprasza, a odwołuje się do poczucia własnej godności.

Aparat pojęciowy asertywności jest stosunkowo prosty i przejrzysty. Opiera się na paru podstawowych pojęciach. „Terytorium psychologiczne” – obszar czy bardziej zbiór elementów opatrzonych zaimkiem dzierżawczym „mój”, „moje”; ta część świata, która bezpośrednio należy do mnie czy zależy ode mnie. „Prawa osobiste” - u różnych autorów różnie uszczegóławiane, ale sprowadzające się do podstawowego, naturalnego prawa do posiadania terytorium. Zasada „ja OK – ty OK”, która postuluje poważne i rzeczowe traktowanie innych ludzi, nawet wtedy, kiedy nie spełniają naszych standardów. Zasada, która nie dopuszcza pouczania, dawania rad, o które nie proszono, dawania innym do zrozumienia, że zachowują się nieodpowiednio, „naprawiania świata”, ale też jednocześnie upoważnia do mówienia jasno i wyraźnie o swoim niezadowoleniu, swoich wymaganiach, oczekiwaniach i uczuciach.

Składają się na nią cztery wzorce zachowań:

  1. umiejętność wyrażania sprzeciwu w relacjach interpersonalnych, tak zwana umiejętność powiedzenia „nie", w odpowiedzi na nieuprawnione, nieuzasadnione żądania innych ludzi, naruszające nasze prawa,
  2. umiejętność komunikowania innym swoich pozytywnych i negatywnych emocji,
  3. umiejętność poproszenia innych o przysługę lub pomoc,
  4. umiejętność inicjowania, podtrzymywania oraz ograniczania kontaktów interpersonalnych.

Tak oto pojawił się praktyczny sposób, zespół technik, przepisów zachowań, pozwalający na znalezienie złotego środka między uległością a agresywnością, witany z ulgą przez tych wszystkich, którzy nie potrafili rozwiązać swoistego błędnego koła. Ulegając wielokrotnie w różnych sytuacjach zbierali w sobie złość i frustrację, a kiedy postanawiali z tym skończyć, unoszeni gniewem zachowywali się agresywnie i też nie byli z siebie zadowoleni. Wracali zatem skruszeni do uległości i zbieranie gniewu zaczynało się od początku.

Asertywność stała się narzędziem dla nieśmiałych, którzy cierpieli z powodu tej cechy i szukali sposobu na zmianę. Okazała się też skutecznym narzędziem obrony przed naciskiem. W związku z tym zastosowaniem, w popularnym i zawężonym ujęciu jest często identyfikowana z mówieniem „nie”. Warto pamiętać, że asertywność jest też umiejętnością mówienia „tak” bez fałszywej skromności.

Asertywność w psychoterapii

Nic więc dziwnego, że psychoterapia czy szerzej pomoc psychologiczna dostrzegła w asertywności rozliczne zastosowania. Po pierwsze zachowywanie się asertywne pozwala na budowanie poczucia własnej wartości, poczucia godności, zmniejsza lęki społeczne. Pozwala żyć po swojemu i wypowiadać bez lęku własne zdanie, odmawiać, nie wywołując konfliktów, i złościć się, nie raniąc innych. Bez sięgania do głębokich wewnętrznych konfliktów, proponuje wypróbowanie innych zachowań niż dotychczasowe. Ludzie cierpią, bo nie osiągają swoich osobistych celów, a często nie osiągają ich, bo nie potrafią zachowywać się w zgodzie z sobą.

Asertywność w pedagogice

Również pedagogika znalazła w asertywności obiecujące narzędzie. Tam gdzie celem wychowania jest samodzielna, odpowiedzialna osoba, o zdrowym poczuciu własnej wartości, aparat pojęciowy i techniki uczenia asertywności okazały się z tym celem zbieżne. Cały szereg programów wychowawczych, profilaktycznych w stosunku do uzależnień i innych zagrożeń patologią społeczną opracowywanych na różne okazje w szkołach, świetlicach terapeutycznych zawiera w sobie asertywność lub chociaż jej elementy. „Język ja” proponowany w porozumiewaniu się z wychowankami, stawianiu wymagań, opiera się na asertywności. Chodzi o zasadę mówienia o sobie i we własnym imieniu, mówienia „ja chcę żebyś zrobił” zamiast „zrób”, „mnie się nie podoba to, co robisz” zamiast „robisz źle” czy „jesteś zły”.

Asertywność w biznesie

Asertywność jako sposób minimalizowania czy rozwiązywanie konfliktów daje się wykorzystać w różnych obszarach kontaktów społecznych, w tym oczywiście w biznesie, gdzie jest podstawą technik negocjacyjnych, podstawą współpracy z kontrahentami, partnerami, w obsłudze klienta. Zapotrzebowanie na treningi tej umiejętności jest duże, bo przekłada się ona na pieniądze, na powodzenie w interesach, trwałość i perspektywy współpracy. Technika otwartej dłoni okazuje się efektywniejsza niż technika pięści.

Asertywność na uniwersytecie

Doczekała się też asertywność opracowań naukowych. Część z nich dotyczyła etycznej strony asertywności, część jej wpływu na osobowość, zdrowie psychiczne czy funkcjonowanie społeczne jednostki, część zajmowała się skutecznością nauczania i procedurami treningów asertywności, skutecznością uczenia. Asertywność jako postawa czy jako technika psychoedukacyjna i psychoterapeutyczna nie budzi wątpliwości etycznych, więcej, jest moralnie pożądana, bo obrona słusznie przysługujących praw jest równoważna z przestrzeganiem sprawiedliwości. Szereg empirycznych badań wskazało pozytywną korelację między asertywnością, a zdolnością radzenia sobie ze stresem. Brak asertywności jest istotnym czynnikiem, który prowadzi do zaburzeń emocjonalnych, depresji, lęków, bo u źródeł większości zaburzeń emocjonalnych i psychicznych kryją się tłumione emocje.

Recepcja – obawy i przeciwnicy

Mimo powodzenia, można powiedzieć kariery, jaką zrobiła asertywność, a może jako tej kariery dopełniający cień, pojawiły się też zastrzeżenia i wątpliwości. Czy nie jest zakamuflowanym egoizmem, agresywnością, a nawet chamstwem w białych rękawiczkach. Źródłem takich obaw jest bodaj nie asertywność, ale jej wypaczenie, które zdarza się czasem świeżym adeptom, osobom uległym, które po okresie upokorzeń postanawiają wziąć „asertywny” odwet.

Wrogiem asertywności są oczywiście wszystkie totalitarne instytucje i totalitarna władza, która oczekuje posłuszeństwa, nie chce słuchać o prawach osobistych i nie przyjmuje odmowy.

Zastrzeżenia pochodzą też od tych, którzy przykazanie miłości rozumieją jako „bliźniego bardziej niż siebie” i każą rezygnować z siebie na rzecz innych. Asertywność nie ma nic przeciwko dawaniu, ale też postuluje aby dawać w zgodzie z sobą, a nie wbrew sobie, nie z powodu obaw, że samemu się nie dostanie, konformizmu i uległości.

Janusz Bachmiński

Polecam też artykuł Marii Król-Fijewskiej, prekursorki asertywności w Polsce.

Powrót

[Strona główna] [O nas] [Psychoterapia] [Treningi] [Zestawienie] [Kontakt] [Aktualności]